Zora’s POV
„Gdzie on u licha myśli, że idzie?” – zapytał ostro Kairos. „Pieprzony tchórz. Skopię mu tyłek”.
„Zaczekaj” – powiedział Max. Spojrzał na mnie. Kiedy mrugnęłam, łzy spłynęły po moich policzkach, nawet gdy napotkałam wzrok Maxa. Wpatrywał się we mnie przez długi czas, podczas gdy Kairos prychał niecierpliwie. Potem wreszcie dodał: „Pójdę i z nim porozmawiam”.
„Ty?” – rzucił Kairos. „Jesz






