Thorne
Thorne patrzył, jak Kairos wściekły maszeruje w stronę szatni. Jego serce waliło gwałtownie przez wnioski płynące ze słów przyjaciela. Nie uważał, by Zora mogła go zabić.
Wydawało mu się, że Zora by go ocaliła.
Thorne przeniósł powoli wzrok na Maximusa. Wyglądał, jakby cała ta rozmowa kompletnie go nie ruszyła, z zamkniętymi pod strumieniem wody oczami kręcił szyją, by zmoczyć głowę. Zanim






