Valentin
Valentin czuł, jak jego oczy powoli się zamykają, gdy walczył o skupienie. Nagle ktoś uderzył czymś w jego biurko. Otworzył gwałtownie oczy i stanął twarzą w twarz ze swoją narzeczoną i przyszłą panną młodą. Wpatrywała się w niego z góry swoimi złotymi oczami. Jej długie, czarne włosy kołysały się wokół talii.
– Czy ty w ogóle słyszałeś, co do ciebie mówiłam? – warknęła.
Valentin potarł o






