Kilka dni po ataku na mnie upłynęło w ponurej atmosferze, zgodnie z oczekiwaniami.
W następny poniedziałek poszłam na śniadanie i znów byłam głównym tematem dyskusji. Jednak tym razem wszyscy zdawali się patrzeć na mnie z bólem zamiast z groźbą w oczach. Przełykałam ciężko ślinę, zwłaszcza gdy Loren uspokajająco pocierała moje plecy.
Usiadłam przy naszym stałym stoliku, zerkając na stół Kairosa. S






