Maximus
Maximus obudził się następnego ranka w nienaturalnie dobrym nastroju. Nie potrafił zrozumieć dlaczego. Jego mate praktycznie powiedziała mu, że ma kogoś innego, a mimo to wciąż miał nadzieję. Coś w jego kościach i w głębi umysłu krzyczało, że Zora była jego mate.
Nigdy wcześniej tak się nie czuł. Kiedy Zora pod nim doszła, czuł się tak, jakby jego wilk zapłonął z tyłu jego umysłu. A potem






