Valentin
Rok przed Wielką Wojną
W milczeniu szli korytarzem w głąb zamku. Długie paznokcie Aveline wpijały się w odsłoniętą skórę Valentina, sprawiając, że włoski na karku stanęły mu dęba. Było to ostrzeżenie, by nie zrobił nic głupiego. Traktował je bardzo poważnie.
– Więc – odezwała się w końcu Aveline, jak gdyby wcale nie trzymała mu sztyletu na gardle. – Widziałam, jak Zahara na ciebie zareago






