Punkt widzenia Valerie
Wiecie co? Spędzenie dnia z Ronanem nie było tak złe, jak się spodziewałam. Różnica polegała na tym, że nie wpatrywał się we mnie bez przerwy w milczeniu, a ludzie nie tłoczyli się wokół nas tak, jak robili to przy Viktorze. No, poza sporadycznymi kobietami, które przystawały, by zerknąć na przystojnego mężczyznę, ale nawet to nie było uciążliwe. Podsumowując, okazało się to






