Valerie
Od momentu, gdy dostrzegłam to spojrzenie w jej oczach, wiedziałam, że nie polubię kobiety stojącej przede mną.
Sztuczny uśmiech, niewinne oczy, idealnie dopracowana fasada.
Ach, znałam to aż nazbyt dobrze.
Widziałam, że mnie nie lubi. Właściwie wydawała się poirytowana samą moją obecnością, a wszystko w niej sprawiało wrażenie fałszu.
Fałszu kogoś, kogo kiedyś znałam. Lydii.
Nosiła ten sa






