POV Valerie
Zmrużyłam oczy, patrząc na Zareka, który opierał się o barierkę, przyglądając mi się z rozbawieniem. Odwzajemniłam spojrzenie, marszcząc brwi na widok uśmiechu malującego się na jego twarzy.
Z jakiegoś powodu, ilekroć spotykałam tego człowieka, biła od niego spokojna i kojąca aura, która dawała mi poczucie bezpieczeństwa – zwłaszcza pierwszego dnia, gdy go poznałam, tuż po tym, jak obu






