Perspektywa Viktora
Chciałem ją ignorować.
Ignorować jej zapach, ignorować sposób, w jaki się uśmiechała mimo wyraźnego bólu w oczach, ignorować to, jak mój wzrok wciąż do niej powracał, choć wcale tego nie chciałem.
Chciałem to wszystko zignorować.
Ale nie mogłem —
I to właśnie mnie frustrowało.
Fakt, że przez całą tę drogę moje myśli były wypełnione głównie nią.
Byłem dziś zaskoczony jej prośbą.






