Z perspektywy Viktora
Spotkałem Boginię Księżyca już raz wcześniej. W dniu, w którym zmarła moja przeznaczona. W dniu, w którym z zimną krwią zabiłem wszystkich.
Tego dnia zjawiłem się zbyt późno, by ją ocalić. Dotarli do niej pierwsi, a on wygrał.
Zanim wszystko legło w gruzach, byłem dobrym Królem Likanów. Tym obdarzonym mocą przez to samo bóstwo, które teraz siedziało przede mną, uśmiechając si






