Perspektywa Valerie.
Chyba w pewnym momencie niechcący się zdrzemnęłam, potem się obudziłam, by po chwili odpłynąć po raz drugi.
Nie byłam pewna, ile razy zmuszałam się do otwarcia oczu, ale najwyraźniej to była moja kara — za picie w biały dzień w samochodzie, jadącym do odległego celu.
To znaczy, o czym ja w ogóle myślałam? Jeszcze nie dotarłam do watahy króla, a już fundowałam sobie kaca.
Ale c






