Victor pierwszy otrząsnął się z szoku. Skoczył do przodu, szarpiąc Chloe za kołnierz. „Co ty wyrabiasz?!” – ryknął.
Zniknęła zwykła uległość Chloe. Odepchnęła Victora, krzycząc: „Co robię? Nie widziałeś, jak mnie obrażała?”
Zataczając się do tyłu, Victor znieruchomiał i wycelował palec w jej nos. „Pobiłaś ją prawie na śmierć i twierdzisz, że to ona była agresorem? Chloe, założę się, że poszło o to






