Julian wyglądał, jakby właśnie usłyszał najzabawniejszy żart świata, a jego twarz zastygła w niedowierzaniu. „Rome, ty tak na serio? Kto tu kogo nie kocha?”
„Czy kiedykolwiek byłam dla niej inna niż dobra?” – zapytała Eleanor Romana.
Westchnęła po chwili: „Rób dla niej, co uważasz. Nie będę cię powstrzymywać. Ale pewnego dnia zobaczysz, że ona będzie miała gdzieś twoją 'dobroć'”.
W końcu zrozumiał






