W napiętej ciszy nagle rozległ się dzwonek telefonu. Derek zerknął na identyfikator dzwoniącego, odrzucił połączenie, a potem ponownie zwrócił się do Kellana.
„Kogo dokładnie szuka pan w mojej firmie, panie Sterling?” — Derek celowo położył nacisk na słowa „mojej firmie”, zabarwiając swój ton subtelną drwiną.
Wyraz twarzy Kellana pozostał niezmienny, a jego głos był chłodny jak zawsze. „Sloane”.
T






