Gideon zatwierdził prośbę Sloane. Ponieważ nie realizowali obecnie żadnego większego projektu, udzielenie urlopu nie stanowiło problemu. Zapytał swobodnie: „Czy jeden dzień wystarczy?”
„Tak, panie Brooks. To w zupełności wystarczy. Dziękuję” — odpowiedziała uprzejmie Sloane.
Gideon dotarł już do sali konferencyjnej. Rozłączając się, dostrzegł Silasa idącego korytarzem. Gideon przywitał go: „Dzień






