ROZDZIAŁ DWUDZIESTY TRZECI
PERSPEKTYWA SIENNY
— Czy to nie jest... — jej głos zamarł, gdy przetarła oczy, patrząc na zmianę na Romana, Zane'a i na mnie. Jej twarz była mieszanką dezorientacji i zrozumienia.
Jej wzrok spoczął na Zane'ie, który teraz nieśmiało chował się za moją nogą.
— Sienno — powiedziała powoli, ostrożnie — czy to twoje dziecko?
Skinęłam delikatnie głową. Serce mi waliło. — Tak,






