ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY TRZECI
PUNKT WIDZENIA SIENNY
– To ja. Roman.
Moje całe ciało zadrżało.
Uderzyła we mnie ulga, ale była splątana z dezorientacją i frustracją. Próbowałam coś powiedzieć, lecz mi nie pozwolił. Przeniósł usta na moją szyję, muskając wargami wrażliwe miejsce pod moją szczęką – dokładnie to, w którym mnie naznaczył. Moja skóra płonęła pod tym dotykiem, jakby doskonale wiedział, c






