ROZDZIAŁ 52
PERSPEKTYWA MILI
Obmyłam usta i wpatrywałam się w swoje odbicie w lustrze, zaciskając palce na umywalce.
Nie… to niemożliwe.
W moim żołądku wciąż się przewracało, a ja nienawidziłam myśli, która próbowała wkraść się do mojej głowy. Zane zawsze wycofywał się na czas, nigdy nie zawalił, był tak cholernie ostrożny za każdym razem, więc nie było mowy… nie było mowy, żeby to było to, o cz






