ROZDZIAŁ 53
PERSPEKTYWA ZANE'A
Poczułem ulgę, szczerą ulgę, gdy ojciec Blair nie zareagował gniewem, lecz przyjął to z szacunkiem, bo przez sekundę byłem pewien, że skończy się to źle, ale tak się nie stało i byłem za to wdzięczny.
Lecz nawet gdy przy stole znów zapanował spokój, moje myśli nie krążyły wokół niego, lecz wokół Mili, bo pod stołem, gdy trzymałem ją za rękę, czułem to — jej skóra b






