Cassian, ubrany w garnitur i krawat, wyglądał, jakby właśnie wrócił z ważnego wydarzenia. Jego wyraz twarzy pociemniał, a żyły na wierzchu dłoni były wyraźnie napięte.
Po złamaniu mężczyźnie nadgarstka, powalił go kopnięciem na ziemię i szybko przyciągnął Seraphinę w ramiona, by ją chronić. Widząc jednego ze swoich towarzyszy wijącego się z bólu na podłodze, dwaj pozostali ruszyli do przodu.
Cassi






