Serafina wzięła mały łyk herbaty.
— Kiedy przestajesz kogoś kochać, nie ma powodu do złości — odparła po prostu.
Chloe przyglądała jej się, a w jej głosie zabrzmiała ciekawość.
— Kiedy przestałaś go kochać?
— Dawno temu.
Chloe zaśmiała się gorzko.
— Spędziłam tyle czasu, traktując cię jak konkurencję, a okazuje się, że ty przestałaś się przejmować już wieki temu.
Przerwała, a jej spojrzenie






