– Nie. Odpuszczę to sobie.
Arissa martwiła się, ponieważ nie widziała innych dzieci od wczoraj.
Benjamin odwrócił się do niej. – Chociaż ci ludzie zostali schwytani, wcale nie znaczy to, że jesteś bezpieczna. Nie boisz się narażać swoich dzieci?
Głos Benjamina był surowy przy ostatnim zdaniu. Do tej pory ta uparta kobieta odmawiała wyjawienia mu prawdy, i Benjamin nie mógł się powstrzymać przed za






