Arissa wciąż grała Danni na nerwach. W końcu nie była łatwym celem.
Gdyby nie intryga Danny sprzed pięciu lat, nie byłaby więziona przez tak długi czas i nie zawiodłaby w ochronie swoich dzieci.
Tymczasem twarz Danny posiniała z wściekłości. Ścisnęła torebkę tak mocno, że aż wbiła w nią paznokcie.
„No i co z tego, że to ja jestem winna? Benjamin ostatecznie mi wybaczy. Gdyby miał jakiekolwiek chęc






