Arissa miała w głowie plan. Chciała, by winni ponieśli karę.
Jaki był sens chwytania wspólników? Jej priorytetem powinno być powstrzymanie Danny, by już nigdy się nie podniosła.
– Znam pewne miejsce. Za mną! – Oczy Bradleya błysnęły niebezpiecznie, gdy pośpiesznie poinformował swoich towarzyszy. Ruszyli tropem.
Pół godziny później znaleźli zrujnowany magazyn otoczony wybujałymi chwastami.
Miejsce






