Rozwścieczona Arissa kucnęła i chwyciła kobietę za kołnierz.
Tyle to ona wiedziała.
– Więc Danna kazała wam porwać moje dzieci, tak? – zapytała Arissa zastraszającym tonem.
Kobieta skinęła w strachu głową. Jej twarz była blada jak ściana.
– T-tak, wiedziała, że wciąż żyjesz. W-wtedy wezwała nas, byśmy ponownie porwali ciebie i dzieci, ale nigdy nie mieliśmy ku temu okazji, dopóki ich nie dostrzegl






