– A co z panną York i Gavinem? – Ethen zerknął na Benjamina. Jeszcze ich nie wytropili.
Oczy Benjamina zamigotały na wzmiankę o ich imionach. – Poszukam ich osobiście.
Następnie odwrócił się i wsiadł do samochodu. Ethen przydzielił mu jednego ochroniarza jako kierowcę.
Benjamin próbował zlokalizować Gavina, ale bezskutecznie. Zmarszczył brwi z frustracji.
Nie można było znaleźć Arissy i pozostałej






