Benjamin zacisnął usta. Czy to naprawdę problem tego, że jestem zbyt małostkowy? Skoro jest tak troskliwa dla innych, to dlaczego nie wykazuje tej samej troski wobec mnie?
W następnej sekundzie Benjamin wyciągnął telefon i uregulował rachunek.
Wpatrując się w niego, Arissa celowo się droczyła: "Panie Graham, czy chce pan, abym zwróciła panu te pieniądze przelewem?"
"Nie ma takiej potrzeby," zganił






