Serce Arissy zamarło, gdy poczuła na sobie jego wzrok, skanujący ją od stóp do głów.
Benjamin uniósł podbródek, dając jej znak, by wsiadła do samochodu.
Zdezorientowana zapytała: – Czy coś się stało, panie Graham?
– Porozmawiamy o tym w samochodzie – powiedział Benjamin głębokim głosem, patrząc prosto na nią.
Jego wzrok był tak ostry, że nawet okulary przeciwsłoneczne, które miała na sobie, nie zd






