– Przepraszam, że sprawiłam panu kłopot, panie Frank! – Arissa przywitała się z Ethenem uśmiechem.
– To nic takiego. Jesse jest po prostu urocza! – Ethen pogłaskał Jesse po głowie i skinął do Arissy, po czym ruszył w stronę samochodu.
Widząc, jak odchodzi, Arissa wzięła Jesse w ramiona i ruszyła w przeciwnym kierunku.
– Mamusiu, jaki jest twój szef? Czy jest przystojny? Czy to miły człowiek? – zap






