Arissa rzuciła mu krótkie spojrzenie. – Tylko nic smażonego.
Zachary wystawił język. Niemniej jednak z radością przepchali wózek do działu z przekąskami i zaczęli wybierać łakocie.
Podążając tuż za nimi, Arissa rzuciła: – Macie pięć minut na wybór.
Dzieci wykrzyknęły w szoku: – Gavin, Jesse, szybko złaźcie i bierzcie przekąski! Bo inaczej mamusia nam ich nie kupi.
Gdy Jesse z trudem stanęła na nog






