– Tak, zgadza się! – odpowiedziała z uśmiechem Arissa. Właściwie jest jeszcze jeden.
– Są urocze! – pochwalił Robert.
– Dzień dobry, panie William – przywitali się Zachary i Oliver. Ich urocze, dziecięce głosy od razu zjednały sobie sympatię wszystkich, nie wspominając o ich uprzejmości.
– Dzień dobry, panie William! – zawtórowała im Jesse. Jej głos był jeszcze słodszy niż pozostałych.
– Och, wita






