Arissa wręczyła wypełnione formularze Robertowi. – Panie William, proszę sprawdzić, czy czegoś nie pominęłam.
– Oczywiście! – Robert wziął je do rąk i przyjrzał się im. – Tutaj, w rubryce dotyczącej ojca...
Gavin natychmiast pociągnął Roberta za spodnie i powiedział: – Panie William, status mojego tatusia jest tak wyjątkowy, że nie możemy tak po prostu wpisać tutaj jego imienia!
Jego słowa złamały






