– Czy udało ci się go znaleźć, kiedy tam dotarłeś? – Arissa spojrzała na niego.
Benjamin pokręcił głową. – Było już po północy, kiedy dotarliśmy do wioski. Sołtys zaprowadził nas do ich domu, ale ich tam nie było. Powiedziano nam, że pojechali do miasta. Kiedy dotarliśmy do miasta, nadal nie mogliśmy ich znaleźć. W końcu pielęgniarka z przychodni powiedziała Ethenowi...
– Z przychodni? Zachorował?






