Pani York traktuje Gavina bardziej jak matka niż pani Adams.
Edwin przyjrzał się Arissie, a potem znów spojrzał na Jaspera, odnosząc wrażenie, że oboje są do siebie nieco podobni.
Szybko jednak uświadomił sobie, że jego myśli są nie na miejscu i wyrzucił je z głowy. To niemożliwe, żeby pani York była matką Gavina.
Uznał, że to, co przyszło mu do głowy, było jedynie złudzeniem.
– Pani York, tędy, p






