Perspektywa Kaleba
Stałem właśnie przy drzwiach wejściowych, brzęcząc kluczami w dłoni jak minutnikiem, podczas gdy gapiłem się na zamknięte drzwi łazienki.
– Bailey! Kochanie, oficjalnie jesteśmy dwadzieścia minut do tyłu z harmonogramem – zawołałem, starając się, by w moim głosie nie było słychać zniecierpliwienia.
– Twoja mama ma szósty zmysł do spóźnień, a naprawdę nie chcę być powodem, dla kt






