Perspektywa Kaleba
Wszędzie panowała ciemność.
Liny wpijały się w moją skórę coraz mocniej za każdym razem, gdy próbowałem się poruszyć. Szarpałem się w więzach, rzucałem się, kopałem, ale nic nie pomagało.
Moje płuca płonęły, gdy walczyłem o oddech.
"Zabiję twojego pieprzonego syna" – zaklął chrapliwy głos.
"Ty... pieprzona świnio, nie dotykaj go." Przeklął mój tata.
Słyszę otwierające się i zamy






