Perspektywa Bailey
"Mogłabyś, proszę, zejść na dół i pomóc mi posprzątać?" Głos Davida dobiegł zza moich drzwi.
"Zostaw mnie w spokoju!" odkrzyknęłam, przewracając się na plecy i zakrywając twarz dłońmi.
"Bailey, poważnie, cały dom wygląda jak pobojowisko."
Przycisnęłam poduszkę mocniej do uszu. Ostatnią osobą, jaką chciałam teraz widzieć, był Kaleb.
"To nie moja wina" – mruknęłam, chociaż wiedzia






