Z punktu widzenia Bailey
Od dawna nie czułam takiego szczęścia.
Kaleb naprawdę zmienił się nie do poznania. Był idealny i okazał się najsłodszym chłopakiem, o jakim mogłabym kiedykolwiek marzyć.
Rozpieszczał mnie tak bardzo, że zaczęłam bać się o tym rozmawiać, w obawie, że jeśli komuś powiem, to zniknie niczym sen.
Minęły dwa tygodnie, odkąd zaczęliśmy się spotykać, ale miałam wrażenie, jakbyśmy






