PUNKT WIDZENIA ALINY
Gdy tylko wszyscy z powrotem usiedliśmy, przybrałam poważny wyraz twarzy.
— A teraz opowiedz nam, co się stało. — Mój głos był cichy, ale stanowczy, a cała moja uwaga skupiała się wyłącznie na nim.
— Zaatakowano mnie wczoraj w nocy — zaczął, a jego ton przesiąknięty był zmęczeniem. — Śledziłem trop, który wy... — zerknął na Talię — ...mi podsunęłyście. Okazuje się, że Rosaline






