PUNKT WIDZENIA ALINY
Cofnęłam się z potknięciem, a krew zmroziła mi się w żyłach.
— Co się stało? — Talia, zawsze spostrzegawcza, natychmiast znalazła się przy mnie, a jej głos przepełniony był troską.
— On... on... — Nie mogłam z siebie wydusić ani słowa. Moja ręka drżała gwałtownie, gdy wskazywałam na zdjęcie.
Talia podążyła za moim wzrokiem i chwyciła fotografię.
Zrobiłam kolejny krok w tył, ja






