PUNKT WIDZENIA AUTORA.
DWADZIEŚCIA LAT TEMU.
Sekundy zmieniały się w minuty.
Minuty w godziny.
A jednak zamieszanie na zewnątrz nie ustawało.
Cichy warkot strzałów z broni, ostre trzaski, które odbijały się echem przez ściany i ciężkie buty uderzające w korytarzach – wszystko to splotło się w jeden długi koszmar. Wewnątrz bezpiecznego pokoju cisza między matką a synem była dławiąca.
Oczy Evy były






