Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Tej nocy czas zdawał się wlec. Każde tyknięcie zabytkowego zegara na szafce nocnej Aliny rozbrzmiewało głośniej, niż powinno, rozciągając ciszę między uderzeniami jej serca. Siedziała na skraju łóżka, z podkurczonymi nogami, z oczami utkwionymi w słabe światło sączące się spod drzwi.
Minęły godziny, odkąd Damien wyszedł, ale nie mogła zasnąć. Jak mogłaby, skoro plan, któr






