Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA
Ciało Aliny drżało tak gwałtownie, że ledwie mogła oddychać. Dłoń mocno przyciśnięta do jej ust wydawała się niemożliwie ciężka, jej ciepło piekło zmarzniętą skórę. Całe jej ciało zesztywniało, każdy mięsień zamarzł pod ciężarem strachu.
Nie ośmieliła się krzyczeć. Nie ośmieliła się nawet poruszyć. Jej serce biło tak głośno, że była pewna, iż ktokolwiek to był, słyszał, ja






