Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Lucian mocno przycisnął ramię Violet, czując, jak gorąco jej krwi przesiąka przez materiał rękawa. Jej jęki były ostre, bolesne, każdy z nich przebijał się przez ryk wystrzałów i krzyki wokół nich.
"Gdzie dokładnie?" zażądał odpowiedzi cichym, lecz naglącym głosem, skanując ją wzrokiem w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów rany. "Powiedz mi, gdzie oberwałaś!"
Wargi Violet d






