Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Wciąż będąc w sklepie jubilerskim, Talia zauważyła to, zanim Alina w ogóle zorientowała się, że znowu odpłynęła myślami.
Otaczały je szklane gabloty błyszczące od diamentów, szmaragdów i szafirów, a światło odbijało się od każdej powierzchni niczym maleńkie gwiazdy. A jednak wzrok Aliny błądził gdzieś daleko, nieobecny i spięty z niepokoju.
Talia delikatnie szturchnęła j






