Moana
Zanim odebrałam Ellę i przywiozłam ją do domu, prawie całkowicie zapomniałam o kobiecie imieniem Olivia, która dzwoniła do sierocińca. Resztę popołudnia Ella i ja spędziłyśmy na rysowaniu i zabawie w penthousie, a kiedy nadeszła pora kolacji, byłam zbyt zmęczona i głodna po długim dniu, żeby o czymkolwiek myśleć.
– Przygotujmy się do kolacji, Ello – powiedziłam. Nie byłam pewna, co Selina i






