Moana
Obudziłam się następnego ranka, mając wciąż świeżo w pamięci to, co usłyszałam. Świadomość, że nie tylko Michael nasłał na nas tego wilka, ale również, że „Olivia” znów dzwoniła do Edricka, sprawiła, że czułam się jednocześnie zdezorientowana i przerażona. Jeśli moje dziecko miało być narażone na niebezpieczeństwo ze strony kogoś takiego jak Michael, nie wiedziałam, co bym zrobiła. Mogłam ty






