Moana
Następnego ranka obudziły mnie kroki Edricka spacerującego po pokoju. Kiedy spojrzałam na zegar, zorientowałam się, że jest trochę później niż zwykle wstawałam, i szybko usiadłam, przecierając oczy.
– Przepraszam – powiedziała, zrzucając z siebie pościel i wychodząc z łóżka. – Zaspałam. Chyba przegapiłam budzik.
Edrick pokręcił głową. – Wyłączyłem go za ciebie – odpowiedział, poprawiając wło






