Edrick
Ella powoli wskazała swoim małym paluszkiem kierunek, w którym po raz ostatni widziałem spacerujące Moanę i Kat na skraju lasu.
Tyle że teraz już nikogo tam nie było.
Poczułem, jak serce mi zamiera, gdy szybko omiotłem wzrokiem linię drzew. Nigdzie nie mogłem dostrzec błysku rudych włosów, bez względu na to, jak mocno wytężałem wzrok przez lekką mżawkę i ciemniejące niebo.
Może wróciła do ś






